Techniki Ikonopisarskie- Złocenie

  • Published in Blog
  • Hits: 18614
  • Drukuj, E-mail
Uwaga! Wpis archiwalny, pochodzi z lat ok 2002-2004, z czasów kiedy jeszcze amatorsko zajmowałem się ikonami i eksperymentowałem z tą techniką. Opis jest tylko nakreśleniem tego na czym polega technika i absolutnie nie powinien być traktowany jako instruktażowy. Rzetelnych informacji należy szukać na stronach profesjonalnych pracowni. Ja zawsze lubiałem modyfikować i uplastyczniać tradycyjne techniki, co jest widoczne i w tym opisie.

Przed położeniem złocenia, obszar na którym ma ono być, pokrywamy najpierw szelakiem, a następnie klejem do złota czyli mixtionem.

  Image

Mikstion lub miksjon (łac. mixus - mieszany) jest to werniks tłusty - wysoko gatunkowy pokost lniany z dodatkiem żywic używany jako warstwa zaprawy do przyklejania folii złotej. Jest to technika trwała, łatwa do wykonania i odporna na działanie wilgoci). Po odczekaniu tyle ile wymaga rodzaj mixtiony (ja używam 12to godzinnego) możemy dopiero kłaść płatki szlagmetalu, czyli złotych płatków. Szlagmetal czyli folia złota nieprawdziwego, zawiera w swoim składzie 84-86% miedzi. Stop ten odznacza się znaczną plastycznością. Można z niego wyklepywać płatki o grubości 1/800-1/2000mm. Są one wyrabiane w trzech kolorach; pomarańczowym, jasnopomarańczowym i cytrynowym. Zabarwienie zależne jest od procentu zawartości miedzi w stopie. Nazwa szlag metal pochodzi od sposobu pakowania listków metalu, o wymiarach ok 15x15cm,w tzw "szlagi" zawierające po 500 listków

 

Ze szlagmetalu wycinamy odpowiednie kawałki i przyklejamy do mixtionu, tak aby pokryć go całkowicie. Do wycinania szlagmetalu korzystnie jest go umieścić pomiędzy dwoma kartkami papieru (gazety).Sam jest tak delikatny że trudno go utrzymać i ciąć tak aby  nie potargać.

Image 

Tak wygląda położony szlagmetal. Teraz należy wygładzić go i usunąć nadmiar. Nadmiar to te jego fragmenty, które są poza mixtionem, czyli te które się nie przykleiły. 

Do usuwania zbędnych części złocenia i gładzenia można posłużyć się watą lub różnymi miękkimi pędzelkami. Ja używam waty, ponieważ gładząc ruchami kolistymi jednocześnie wygładza ona i usuwa nadmiar złocenia wystający poza obszar złocony. Należy także zwrócić uwagę aby nie został nigdzie mixtion nie przykryty złotem, gdyż wata przyklei się do niego i ciężko będzie to miejsce wyczyścić z jej włosków. Gładzenie należy robić z wyczuciem żeby nie zetrzeć złocenia. Powoli i dokładnie.

Image 

Teraz zabiegi wykańczające i kosmetyczne. Czyszczenie pędzelkiem i usuwanie resztek złota. Pędzelek bardzo dobrze wyciąga resztki złocenia z wszelakich rowków. Dogładza on również miejsca, które wata nie wygładziła. Należy jednak zwrócić uwagę by nie był on zbyt twardy, gdyż podrapie i porysuje on świeżo położone złocenie. Duże i miękkie pędzle akwarelowe powinny być dobre. Świetnie sprawdza się też pędzel do makijażu (można dostać w sklepach kosmetycznych).

Image

Teraz możemy rylcem lub innym ostrym narzędziem powyrównywać złocenie na jego brzegach, tak aby obrys złocenia był równy i gładki. Jeżeli na złoceniu występują jakieś rysunki, linie, napisy to też wydrapujemy je rylcem. Później w powstałe rowki możemy wpuścić farbę pędzelkiem aby nabrały koloru. 

Image

 Na koniec pokrywamy złocenie cieniutką warstwą słabego roztworu szelaku. Zabezpieczy on złoto przed uszkodzeniami mechanicznymi oraz dodatkowo usztywni i utwardzi. Szelakiem także możemy zmieniać odcień złocenia. Kładąc szelak ciemny nadamy złotu ciemny odcień lekko zabrudzonego i starego złota. Warto poeksperymentować. Można nakładać wiele warstw szelaku.

Image 

Image 

A tak wygląda skończone złocenie. Oczywiście jego połysk i gładkość zależą od podłoża na jakim jest kładzione. Aby osiągnąć większą gładkość należy dobrze wyszlifować grunt. Im większy połysk gruntu tym większy połysk złota. Ja kładę grunt raczej fakturowy. Złocenie precyzyjnie do niego przywiera, przez co nabiera struktury podłoża. Potem doda się nań troszkę brudu który osiądzie we wgłębieniach i powstanie w ten sposób piękne, stare, lekko przybrudzone złocenie. 

Technikę tą można również z powodzeniem wykorzystywać do złocenia innych przedmiotów np. rzeźb, ornamentów.

Życzę owocnej pracy i ciekawych efektów. 

Rysuję od najmłodszych lat. W szkole zdarzało się, że niektóre zeszyty miały od tyłu więcej rysunków niż zapisanych lekcji od przodu. Przez lata fascynowały mnie różne sztuki wizualne. Poznałem fotografię, malarstwo, rzeźbę, grafikę komputerową i warsztatową, projektowanie i wiele innych, ale w sercu zawsze miałem rysunek. Zawsze dużą wagę przykładam do warsztatu. Lubię eksperymentować i nie cierpię zamykać się w konwenansach. Jak już coś robię, to robię to dobrze. Kowadło Artblog, to strona którą prowadzę od kilkunastu lat, jeszcze od czasów kiedy w całości pisałem ją ręcznie w htmlu. Robiłem wtedy wpisy na temat technik malarskich nie wiedząc nawet, że była to pierwotna forma aktywności, którą dzisiaj nazywamy blogowaniem. Dziś blogów jest tysiące, mimo to staram się, aby moja strona - podobnie jak twórczość - była rzetelna i autentyczna.

Moje Książki