Bida z Nędzą

Bida z Nędzą przez kraj pędzą. Polska już dawno w Europie, unijne standardy i w ogóle niby nowoczesność, a ja widzę i tak dookoła i Bidę z Nędzą. W lodówce, między wierszami Bida i Nędza, na ulicy, w polityce. W radiu i w telewizji. Pomiędzy ciągłymi przepychankami też. W bankach Bida, a w parabankach Nędza. Gołym okiem widać, że mają się one nadal świetnie, że hulają sobie po polachi i mają za nic rozbuchane niusy o wprost na cud zakrawającym wzroście gospodarczym kraju i niesamowitym, przyprawiającym polityków o orgazm wysokim PKB.  Bidę z Nędzą nie interesuje ekonomiczna gadka, one zaglądają do talerza, one wykonują pracę u podstaw, w zaciszu domowego ogniska, tam gdzie powstaje prawdziwa proza życia, tam gdzie o postępie lub jego braku nie decyduje żaden bzdurny wykres tylko zasobność portfela i realna moc nabywcza jego właściciela. Tam rodzą się i w siłę rosną Bida z Nędzą.

PS. Narysował bym Pana Dobrobyta, ale nie wiem jak wygląda. Jak ktoś wie gdzie można go zobaczyć to proszę o info.

 

 

Rysuję od najmłodszych lat. W szkole zdarzało się, że niektóre zeszyty miały od tyłu więcej rysunków niż zapisanych lekcji od przodu. Przez lata fascynowały mnie różne sztuki wizualne. Poznałem fotografię, malarstwo, rzeźbę, grafikę komputerową i warsztatową, projektowanie i wiele innych, ale w sercu zawsze miałem rysunek. Zawsze dużą wagę przykładam do warsztatu. Lubię eksperymentować i nie cierpię zamykać się w konwenansach. Jak już coś robię, to robię to dobrze. Kowadło Artblog, to strona którą prowadzę od kilkunastu lat, jeszcze od czasów kiedy w całości pisałem ją ręcznie w htmlu. Robiłem wtedy wpisy na temat technik malarskich nie wiedząc nawet, że była to pierwotna forma aktywności, którą dzisiaj nazywamy blogowaniem. Dziś blogów jest tysiące, mimo to staram się, aby moja strona - podobnie jak twórczość - była rzetelna i autentyczna.

Moje Książki