Z papieru do pliku

  • Published in Blog
  • Hits: 7501
  • Drukuj, E-mail

kontur cyfrowy titleRysunek konturowy, bo o nim będzie mowa, nazywany powszechniej linartem nawet jeśli powstaje na potrzeby grafiki komputerowej to i tak najczęściej wykonywany jest w sposób tradycyjny, czyli na papierze. Oczywiście można go po prostu zeskanować i wrzucić bezpardonowo do jakiegoś programu graficznego aby się dalej nad nim pastwić bez żadnego kombinowania i wycinania (do czego również namawiam), ale często chcemy pozyskać sam kontur i pozbyć się białego tła kartki na której pierwotnie powstał. I tym właśnie zajmę się w tym wpisie- wycinaniem rysunku z tła. Zaprezentuję i opiszę dwie (moim zdaniem) najlepsze metody wykonania tego zabiegu.

Photoshop czy Illustrator?

przyklad 1No właśnie. Dwie metody, dwa programy. Sugeruję wypróbować obie, ale ostatecznie wybór programu i metody zależy od rodzaju rysunku i jego przeznaczenia oraz fanaberii grafika.
Jeśli mamy prosty, graficzny, kontrastowy lineart to zdecydowanie warto wykorzystać Illustratora. Spełni on swoje zadanie doskonale i szybko uzyskamy rysunek który możemy nie tylko potem kolorować (zarówno w Ai jak i Ps) ale także powiększać i zmniejszać do woli, gdyż kontur pozyskany tą metodą jest wektorowy, a więc nigdy nie straci jakości pod wpływem skalowania (o ile skalowanie to odbywa się też w Illustratorze). Metoda świetna dla ilustracji oraz projektów przeznaczonych do druku w większych formatach.

arriving somewhere bw detal pionJeśli natomiast mamy rysunki o charakterze bardziej artystycznym, gęsto rysowane, skomplikowane to polecam zdecydowanie Photoshopa. Kontur nie będzie wektorowy tak jak w przypadku AI ale zachowamy w większym stopniu charakter kreski, rysunek będzie wierniejszy, nie taki „ugładzony” jak w Ai. W Ps łatwiej będziemy mogli kontrolować proces wycinania konturu, będziemy mieli do dyspozycji szereg ustawień których w Ai nie ma. Należy jednak postarać się o skan wyższej rozdzielczości, bo to od niego będzie zależało w głównej mierze to jaką wielkość i jakość docelowego projektu uda nam się uzyskać (minimalnie zalecam 300ppi). Lepiej mieć większy- zmniejszyć zawsze można, zwiększyć nie bardzo.

W obu przypadkach uzyskamy nieco inny efekt. Jednym bardziej się spodoba wektorówka (Ai), innym bitmapówka (Ps), ale oczywiście jest  też tak, że o wyborze programu w dużym stopniu zdecyduje jeszcze inna, dość prozaiczna kwestia- to który program bardziej lubimy.

Wstępne przygotowanie zeskanowanego obrazu

Jak już wspomniałem skan najlepiej jest zrobić w wyższej rozdzielczości (300-600ppi), nawet jeśli zamierzamy potem obróbkę w Illustratorze.
Bez względu na późniejszą metodę skan należy wstępnie obrobić i wyczyścić w Photoshopie. Jest to 1 i podstawowy krok. Często na skanie mamy mnóstwo niepotrzebnych rzeczy typu kolor papieru, faktura papieru, brudy, resztki szkicu i inne śmieci których należy się pozbyć. Warto wykontrastować całość aby kontur był wyraźnie odcięty od tła a tło było białe. Inne pozostałe śmieci trzeba ręcznie wygumować. Aby ułatwić sobie dalszą pracę, warto obrazek przełączyć w tryb skali szarości.

Obraz>Dopasowania>Poziomy
Obraz>Tryb> Szarości
Narzędzie Gumka (jeśli konieczne)
Zapisujemy jako jpg.

clean a     clean b

 

 Photoshop

Otwieramy przygotowany i wyczyszczony wcześniej jpg. Wyodrębnienia konturu dokonamy przy pomocy zaznaczenia i wielu przydatnych opcji z nim związanych.

Zaznacz > Zakres kolorów
tolerancje ustawiamy na poziomie 90-100 i klikamy na białe tło.

kontur ps 2

Zaznacz > popraw krawędź
w oknie ustawiamy Widok: Na czarnym tle (dzięki temu będziemy widzieć co i jak się zmienia). Następnie delikatnie przy pomocy suwaków poprawiamy kontur aż do uzyskania zadowalającego efektu. Zalecam delikatne manipulowanie nimi, zwłaszcza dwoma pierwszymi gdyż łatwo przeholować. Jeśli ustawianie gotowe klikamy ok w oknie.

kontur ps 3
Zaznacz > Odwrotność (za pomocą tej funkcji przenosimy zaznaczenie z tła na którym było dotychczas na kontur).
Kopiujemy zaznaczenie (ctrl+c) i wklejamy w postaci nowej warstwy (ctrl+v), nazwijmy ją od razu „kontur”. Wyłączamy w oknie warstw „Tło” (czyli warstwę na której jest skan), a pod warstwą „kontur” tworzymy jeszcze jedną, którą wypełniamy bielą w całości, albo białym kwadratem na całej powierzchni.  Biel pod spodem przyda się a by dokładniej widzieć detale konturu i efekt pracy.
Obraz > Tryb > RGB (lub CMYK jeśli ktoś woli). W ten sposób przywracamy tryb kolorów.
W opcjach mieszania warstwy „kontur” aktywujemy Nałożenie koloru i ustalamy kolor (na początek najlepiej czarny). Teraz widzimy dokładnie jak wygląda gotowy efekt pracy. Kontur jest teraz na odrębnej warstwie i możemy pod niego podkładać co tylko przyjdzie nam do głowy.

kontur ps 4

kontur ps 5

 Zaletą tej metody jest właśnie to, że nasz lineart/szkic/kontur mamy teraz na odrębnej warstwie  a co za tym idzie możemy mu nadawać wszelkich atrybutów znajdujących się w opcjach mieszania warstwy oraz dowolnie kolorować zarówno sam kontur jak i to co pomiędzy nim, pod nim, nad nim itd. Możliwości niemal nieograniczone.
Warto mieć w świadomości fakt, że idąc tą drogą na ostateczny charakter konturu  wpływ mamy w trzech miejscach, na początku przy obrabianiu skanu (manipulując Poziomami), przy zaznaczaniu (manipulując Tolerancją) i poprawianiu zaznaczenia (manipulując suwakami Gładkość, Wtapianie, Kontrast, Przesuń Krawędź oraz Promień).

 

Illustrator

Tworzymy nowy plik w Illustratorze, jego wielkość nie ma większego znaczenia, ale wygodniej aby była zbliżona do oryginału rysunkowego. Jeśli tego nie wiadomo, proponuję ustawić A4.

Wstawiamy oczyszczony i zapisany uprzednio plik jpg (przenosimy z Bridga metodą drag&drop lub za pomocą funkcji Plik>Umieść).
Na górnej belce pojawiają się opcje konwersji na krzywe. Z rozwijanego menu wybieramy jedną z gotowych metod konwersji. W zależności od wybranej metody program dokona uproszczenia rysunku. Opcje konwersji możemy precyzyjniej doregulować:
Okno > Obrys Obrazu rozwijając w oknie zakładkę Zaawansowane. Teraz mamy zdecydowanie większą kontrolę nad konwersją naszego rysunku do krzywych. Warto również w tym oknie zaznaczyć opcję: Ignoruj biel. Dzięki temu program nie będzie tworzył obiektów z białych fragmentów tła. Aby zatwierdzić ustawienia naciskamy przycisk w prawym dolnym rogu okna (przycisk powinien zawierać nazwę wybranej metody konwersji, np.: Obrysowanie)

kontur ill 1

Na górnym pasku klikamy Rozwiń.
Powyższa opcja dokonuje właściwej zamiany rysunku na obiekty wektorowe. Niestety nie zawsze rysunek jest doskonały, zawiera niepotrzebne elementy. Przyjrzyjmy się mu:
Jeśli okno warstw nie jest włączone to zaznaczamy Okno > Warstwy
W Oknie Warstwy rozwijamy powstałą przed chwilą grupę obiektów. Tutaj należy dokonać przeglądu tego co jest potrzebne a co nie i pousuwać. Aby usunąć wybrane obiekty, trzeba oczywiście grupę rozgrupować: PPM na grupę > Rozgrupuj.

kontur ill 2

Aby lepiej było widać co trzeba usunąć proponuję podłożyć pod tą grupę tło w innym niż biały kolor:
Z paska narzędzi > Narzędzie > Prostokąt (kolor np. niebieski, brak obrysu). Rysujemy kwadrat na powierzchni całego projektu. Na powstały kwadrat klikamy PPM > Ułóż > Przesuń na spód.
Najpewniej ujawni się teraz, że razem z konturem program wyciął jakieś niepożądane fragmenty tła. Wracamy do okna warstw i usuwamy co niepotrzebne. Jak rysunek jest skomplikowany to będzie tu sporo zabawy, jak prosty to szybko uzyskamy zadowalające efekty.
Usuwamy niebieski kwadrat i zapisujemy efekt pracy.
Jeśli dalsza obróbka (np. koloryzacja) ma się odbyć w Photoshopie to zapisujemy plik bez tła: Plik > Eksportuj > z menu rozwijanego wybieramy PNG.

Gotowe

Kontur zamieniony na formę cyfrową i to za równo bitmapowo jak i wektorowo. Dodam tylko, że warto eksperymentować z ustawieniami w obu programach i pamiętać, że doskonale one ze sobą współpracują.
A jeśli przed nami koloryzacja to już teraz zapraszam do czytania kolejnego wpisu z cyklu „Cyfrowe Atelier” w którym zbadam i opiszę kilka sposobów kolorowania lineartów/ilustracji w Photoshopie. Tekst opublikuję już niebawem.
Dziękuje za czytanie, zapraszam do komentarza

Rysuję od najmłodszych lat. W szkole zdarzało się, że niektóre zeszyty miały od tyłu więcej rysunków niż zapisanych lekcji od przodu. Przez lata fascynowały mnie różne sztuki wizualne. Poznałem fotografię, malarstwo, rzeźbę, grafikę komputerową i warsztatową, projektowanie i wiele innych, ale w sercu zawsze miałem rysunek. Zawsze dużą wagę przykładam do warsztatu. Lubię eksperymentować i nie cierpię zamykać się w konwenansach. Jak już coś robię, to robię to dobrze. Kowadło Artblog, to strona którą prowadzę od kilkunastu lat, jeszcze od czasów kiedy w całości pisałem ją ręcznie w htmlu. Robiłem wtedy wpisy na temat technik malarskich nie wiedząc nawet, że była to pierwotna forma aktywności, którą dzisiaj nazywamy blogowaniem. Dziś blogów jest tysiące, mimo to staram się, aby moja strona - podobnie jak twórczość - była rzetelna i autentyczna.

Moje Książki