2008 11 08-09 Tatry, Świnicka P. Kasprowy

{gallery}/Fotografia/gory/tatry/swinicka przelecz{/gallery}

Pogoda piękna i wietrzna. Niestety szczyty powyżej 1900 skąpane w chmurach (niestety- bo ich nie widać, ale to też dobrze bo chmury te utworzyły przepiękne i klimatyczne zadaszenie nad kotlinami, tworząc też specyficzne warunki świetlne). Tak więc po wejściu na Świnicką Przełęcz nie było sensu pchać się na Świnice (ani tym bardziej gdzieś dalej i wyżej). Także nie było już czasu. Wszak nie chodzi przecież o zaliczanie szczytów. Choć pokonywanie coraz wyższych wierzchołków ma w sobie moc, to najlepsze przecież jest delektowanie się widokiem. A ten powalił mnie z nóg. Znalazłem się nagle na innej planecie. Z niedowierzaniem patrzyłem jak niektórzy turyści z zaciśniętymi ustami i przymrużonymi oczami w stylu kierowcy rajdowego, mijali nas z prędkością dźwięku i połykali kilometry jakby właśnie miał miejsce jakiś niezwykle ważny maraton. My robiliśmy postoje, choćby po to, aby zrobić obrót wokół własnej osi i także połknąć, ale to co rysowało się przed naszymi oczami. Nie wyobrażam sobie aby się nie zatrzymać i nie pozwolić aby dech mi zaparło od tego co widzę.  Starałem się zrobić dokumentację fotograficzną jak najlepiej, jednakże nie bardzo wychodziło mi skupianie się nad poprawnością fotograficznych nastawów. Kiedy znalazłem się nad Czarnym Stawem Gąsienicowym, myśl o tym żeby przy najbliższej okazji znów tu przyjechać, wręczyła mi właśnie oświadczenie o zameldowaniu na stałe w mojej głowie :-) 

{gallery}Fotografia/gory/tatry/kasprowy wierch{/gallery}

Rysuję od najmłodszych lat. W szkole zdarzało się, że niektóre zeszyty miały od tyłu więcej rysunków niż zapisanych lekcji od przodu. Przez lata fascynowały mnie różne sztuki wizualne. Poznałem fotografię, malarstwo, rzeźbę, grafikę komputerową i warsztatową, projektowanie i wiele innych, ale w sercu zawsze miałem rysunek. Zawsze dużą wagę przykładam do warsztatu. Lubię eksperymentować i nie cierpię zamykać się w konwenansach. Jak już coś robię, to robię to dobrze. Kowadło Artblog, to strona którą prowadzę od kilkunastu lat, jeszcze od czasów kiedy w całości pisałem ją ręcznie w htmlu. Robiłem wtedy wpisy na temat technik malarskich nie wiedząc nawet, że była to pierwotna forma aktywności, którą dzisiaj nazywamy blogowaniem. Dziś blogów jest tysiące, mimo to staram się, aby moja strona - podobnie jak twórczość - była rzetelna i autentyczna.

Moje Książki