2009 03 10 Pilsko

{gallery}Fotografia/gory/pilsko 2{/gallery}

Przyszło mi do głowu razu pewnego, żeby nie byłem jeszcze zimą na drugim co do wielkości szczycie w całym Beskidzie Śląskim i Żywieckim- Pilsku (1557). Pojechałem w ciemno. Nie wiele udało się pozyskać z internetu informacji co do stanu szlaków. Oczywicie tradycyjnie już pogoda była zupełnie inna niż przewidywano na Pogodynce.

Jest 10 marca, typowa zimowa aura, w cholere śniegu. Ktoś w necie pytał czy to prawda, że szlaki są ratrakowane. Odpowiadam bo widziałem- tak szlaki są ratrakowane, ale narciarskie. A to, że niektóre trasy piesze pokrywają się z narciarskimi to już inna historia- ale warto skorzystać. Pilsko to góra naszprycowana trasami zjazdowymi. Centrum narciarskie Beskidu. Dlatego wybierając się zimą trzeba się spodziewać setek narciaży i ani jednego turysty pieszego (no chyba, że akura ja będę w pobliżu). Bez problemu można wejść na Halę Miziową trasami narciarskimi. Powyżej natomiast głęboki śnieg. Idąc na szczyt trzeba się liczyć, że od schroniska na hali trzeba będzie iść nie przetartym szlakiem. Ale stąd do szczytu już nie daleko.

Do Hali Miziowej spora widoczność, piękna pogoda. Powyżej chmury, ostry wiatr niosący igiełki lodu i spory spadek temperatury.

Ale co najważniejsze- zimą na Pilsku jest równie pięknie jak latem.

(Ps; nigdy, ale to nigdy nie jedzcie kwaśnicy w schronisku na Hali Miziowej)

Panoramy: {gallery}Fotografia/gory/pilsko 2/pan:590:100{/gallery}

Rysuję od najmłodszych lat. W szkole zdarzało się, że niektóre zeszyty miały od tyłu więcej rysunków niż zapisanych lekcji od przodu. Przez lata fascynowały mnie różne sztuki wizualne. Poznałem fotografię, malarstwo, rzeźbę, grafikę komputerową i warsztatową, projektowanie i wiele innych, ale w sercu zawsze miałem rysunek. Zawsze dużą wagę przykładam do warsztatu. Lubię eksperymentować i nie cierpię zamykać się w konwenansach. Jak już coś robię, to robię to dobrze. Kowadło Artblog, to strona którą prowadzę od kilkunastu lat, jeszcze od czasów kiedy w całości pisałem ją ręcznie w htmlu. Robiłem wtedy wpisy na temat technik malarskich nie wiedząc nawet, że była to pierwotna forma aktywności, którą dzisiaj nazywamy blogowaniem. Dziś blogów jest tysiące, mimo to staram się, aby moja strona - podobnie jak twórczość - była rzetelna i autentyczna.

Moje Książki