Podsumowanie urban sketchingu- Katowice 2015
Koniec roku do dobry moment na podsumowanie naszych sketchingowych spotkań w Katowicach. Nie było ich może aż tak wiele, ale w ciagu tego pół roku udało się spotkać więcej razy niż się spodziewałem i zainteresować przy okazji tematem kilka osób. Zebrałem w tym wpisie chyba wszystkie swoje rysunki z tych urban sketchingowych spotkań. Mam nadzieję, że w 2016 będziemy kontunuować i oczywiście zapraszam do przyłączenia się.

Pierwsze spotkanie odbyło się w ogródku kawiarnianym przy ulicy Stawowej. Od razu spotkało mnie zaskoczenie bo pani baristka zaproponowała aby w zamian za kawę zostawić jeden rysunek, na co przystałem. Dziś już nie ma tej kawiarni, a szkoda, bo nie sprawdzę czy móij rysunek zawisł na jakiejś ścianie, ale był to pozytywny start z dużą dawką dobrej energii.

W okresie letnio jesiennym sketchingów bylo kilka, w zalezności od pogody po dachem lub na zewnątrz. Odkryliśmy, że z najwyższej kondygnacji galerii Katowice jest całkiem fajny widok. W ogóle ten obiekt wiele razy był miejscem spotkań i wbrew temu co może się wydawać na pierwszy rzut oka dostarcza on wiele ciekawych kadrów, choć oczywiście nie ma to jak rysowanie z perspektywy ulicy.



Sketching to rówież pretekst do spacerów po mieście w poszukiwaniu ciekawych miejsc. A tych w Katowicach jest sporo. Wiem jakie opinie krążą o tym mieście, zwłaszcza w kontekście architektury i zagospodarowania przestrzennego, ale nawet Alicja która na codzień pracuje w Kato, studiowała w Kato i ogólnie nie przepada za Kato i nie chciała rysować w Kato przyznała, że rysowanie pozwoliło jej spojrzeć na miasto z innej, lepszej perspektywy.





Zdażyło mi się także kilka sketchingów w pojedynkę i mimo, że bez wątpienia w towarzystwie raźniej jest, to samemu też warto czasem na sketching się wybrać.



Kiedy zimno, trzeba szukać fajnego miejsca pod dachem, a kiedy cieplej można wyjść na ulicę:



Oczywiście zapraszam do rysowania razem z nami. Nasz sketchwalk odbywa się dość spontanicznie, nieregularnie, ale zawsze w niedzielę. W razie czego pisz na maila (adres w zakładce kontakt).
Rysuję od najmłodszych lat. W szkole zdarzało się, że niektóre zeszyty miały od tyłu więcej rysunków niż zapisanych lekcji od przodu. Przez lata fascynowały mnie różne sztuki wizualne. Poznałem fotografię, malarstwo, rzeźbę, grafikę komputerową i warsztatową, projektowanie i wiele innych, ale w sercu zawsze miałem rysunek. Zawsze dużą wagę przykładam do warsztatu. Lubię eksperymentować i nie cierpię zamykać się w konwenansach. Jak już coś robię, to robię to dobrze. Kowadło Artblog, to strona którą prowadzę od kilkunastu lat, jeszcze od czasów kiedy w całości pisałem ją ręcznie w htmlu. Robiłem wtedy wpisy na temat technik malarskich nie wiedząc nawet, że była to pierwotna forma aktywności, którą dzisiaj nazywamy blogowaniem. Dziś blogów jest tysiące, mimo to staram się, aby moja strona - podobnie jak twórczość - była rzetelna i autentyczna.