Urban Sketching - Akwarele i kolory

  • Published in Blog
  • Hits: 2159
  • Drukuj, E-mail

To jest kontynuacja artykułu o narzędziach związanych z Urban Sketchingiem. Tutaj jest część pierwsza dotycząca piór: Pióra i Atramenty

Spis Treści:
1 Akwarela - kilka (nie)trywialnych kwestii
2 Polecane Akwarele
3 Ile kolorów
4 Brushpeny i markery wodne
5 Kredki
6 Waterbrush
7 Białe linery
8 Gwasze

Akwarela - kilka (nie)trywialnych kwestii

Komuś może wydać się, że akwarela nie jest najwygodniejsza do noszenia ze sobą i używania w trudnych, plenerowych warunkach. Jednak doświadczenie i masa tipów wytworzonych przez środowiska akwarelistów sprawiły, że jest najczęściej używanym środkiem wyrazu artystycznego również w urban sketchingu. Przy odrobinie wprawy daje szybkie i satysfakcjonujące rezultaty, a potraktowana swawolnie ukaże swoje prawdziwe piękno.


Konturowy rysunek piórem uzupełniony akwarelą

 Zacznijmy może od tego jaka akwarela się nie nadaje. To (poniżej) jest akwarela szkolna dla dzieci za kilka zeta. Nie nadaje się ani dla dzieci ani do urban sketchingu*. Znaczy się - nikt nikomu nie zabrania, ale równie dobrze można używać landrynek. Skutek podobny - klei się i zostawia kolorowe smugi. 

* Zawsze mnie to zastanawia, że dzieci które są naturalnie spontanicznymi i o niebo lepszymi artystami niż dorośli, zawsze obligatoryjnie mają używać największego szajsu. Próbowaliście kiedyś coś namalować takim pędzelkiem jaki jest w zestawie w akwarelach szkolnych? Spróbujcie znaleźć jakiekolwiek zastosowanie dla tego pędzelka. Gwarantuje sromotną porażkę. Jeżeli ktoś chce zniechęcić dziecko do malowania, wystarczy dać mu taki pędzelek. To tak jakby producenci tego sprzętu nienawidzili dzieci i chcieli za wszelką cenę sabotować je w ich naturalnej aktywności twórczej. Jeśli kochacie swoje dzieci kupujcie im lepsze farby i pędzle- co najmniej takie jak sobie.

I żeby była jasność- nie jestem żadnym nawiedzonym maniakiem najdroższych materiałów. Po prostu nie popadajmy w skrajność na żadnym z biegunów.

Zatem - najlepiej sprawdzają się w Urban Sketchingu akwarele w kostkach lub pół kostkach. Dostępne na sztuki lub w zestawach. Większość producentów oferuje takie metalowe lub plastikowe pudełeczka plenerowe na kostki. Zwykle na 6, 12 lub 24 kostki, ale przy odrobinie kreatywności można w nich zmieścić o wiele więcej kolorów niż umieszczono fabrycznie. Można też zrobić własne pudełeczko, i w ten sposób obniżyć koszt zestawy i uczynić go bardziej osobistym, oryginalnym i mieć przy tym więcej frajdy.


Prosty tuning - tradycyjny metalowy box na 12 pół-kostek zamieniony na 12 kostek pełnych


Homemade set - czyli składaj z tego z czego się da - pudełeczko na pastylki z Allegro plus luźne kostki. Super małe dla minimalistów.


To już mega box ale też po tuningu. 24 pół-kostki zostały zamienione na 26! pełnych kostek. To pokazuje ile przestrzeni marnuje się w fabrycznej konfiguracji.

 

Polecane Akwarele

Wyłączywszy wspomniane akwarele szkolne znajdziemy na rynku wiele dobrych akwareli, przy czym ich ceny mogą być naprawdę różne, natomiast różnice w jakości nie zawsze muszą być tego odzwierciedleniem. Zawsze można pokierować się prostym wzorem i kupić te najdroższe, proszę bardzo. Jednakże Urban Sketching polega na dość szybkim, swobodnym szkicowaniu. To nie jest stricte malarstwo akwarelowe w którym - jak by to ująć - tańczy się gęściej, poważniej i na większym parkiecie. Urban Sketching to bardziej notatka niż powieść, co oczywiście w niczym mu nie umniejsza. Chcę tylko pokreślić, że w większości przypadków w zupełności wystarczą w miarę dobre akwarele, nie trzeba sprzedawać nerki aby się wyposażyć. Pamiętaj, że istotne jest to aby wyczuć to czym pracujesz, trzeba troche wyekspić, zanim zaczniesz przewalać tony artykułów przez swoje biurko. Zatem, co można polecieć z czystym sumieniem?

Roman Szmal - Aquarius.
Numer jeden wśród urbansketcherów. Jest tak dlatego, że ich cena jest na prawdę przystępna a jakość na najwyższym poziomie. Seria Aquarius to blisko 200 kolorów- paleta ciągle się rozwija i wzbogacana jest stale o coraz to nowsze kolory. Oprócz wielu kolorów monopigmentowych zawiera ciekawe, wysoko granulujące, oraz często chwalone i wywołujące okrzyki zachwytu rozwarstwiające się odmiany. Niebawem w ofercie pojawić się mają półkostki oraz kolory metaliczne. [AKTUALIZACJA - półkostki już są dostępne]

Nie ma rynku drugiej takiej marki która oferowałby tak dobrą jakość za tak przystępną cenę. Z resztą, pan Roman mógłby spokojnie podwoić cenę, i nadal byłyby jej warte.  Z drugie strony, marka Aquarius jest jeszcze młoda i dopiero podbija rynki światowe. Jak już je zdobędzie, to ceny pewnie się podniosą, zatem śpieszmy się kochać dobre ceny- tak szybko odchodzą.

Gdybym miał spekulować, to zaryzykowałbym stwierdzenie, że tak dobrą cenę może tłumaczyć ascetycznością marki w typowe działania marketingowo reklamowe, zwłaszcza w social mediach. Płacimy za te rewelacyjne akwarele tak nie wiele  może dzięki temu właśnie, że cena nie zawiera bardzo kosztownych kampanii na GoogleAds, FacebookAds i niebotycznych tantiemów dla instagramowych influenserów-akwizytorów, którzy jednym tchem zachwalają z równą gorliwością zarówno produkty z najwyższej półki jak i najgorszy szit z Chin z dolepionym logiem. Co - tak na marginesie - robi lekki wyłom w temacie wiarygodności owych.

Tak więc za cenę ok 10-20zł* za sztukę dostajemy naprawdę rewelacyjne akwarele i to w pełnych kostkach. Oczywiście są różne grupy kolorów i różne ceny. Znajdziemy tam też kostki po 30 lub 40 zł, ale to są wariacje, które wprawdzie pozwalają zaszaleć, ale nie są konieczne. Jeśli chcesz złożyć wstępny zestaw ogranicz się do prostych kolorów. Jeśli chcesz wysadzić w powietrze swoje rysunki, pomyśl o kostkach z grupy 4, 5 i 6, ale pamiętaj, zabawa z materiałami wybuchowymi wymaga jednak odrobiny wprawy :-).

* Piszę to w samym środku największej inflacji jak ma miejsca od lat 50tych ubiegłego stulecia. Jeśli ceny w moim artykule są już nieaktualne w momencie kiedy to czytasz i  to nie wieszaj na mnie psów tylko weź pod uwagę te historyczne czynniki.

 

Nevskaya Palitra czy też  St.Petersburg to bardzo stara rosyjska marka, która od lat produkuje akwarele bardzo dobrej jakości. Na rynku jest kilka serii ale dwie są szczególnie warte polecenia: 
-Białe Noce - to flagowa linia tego rosyjskiego producenta. Popularne i  bardzo dobre, miodowe akwarele, miękkie i w bogatej palecie. Nieco tańsze od Aquariusów. Dostępne również w przeróżnych zestawach i różnych pudełkach- metalowych, drewnianych, plastikowych. 
-Sonnet -  Jeszcze odrobinę tańsze i ciągle zadziwiająco dobre akwarele. Jeśli ktoś chce kupić gotowy zestaw i przy tym budżetowy najbardziej jak to możliwe to to jest idealny wybór. Sonnety można kupić w metalowym pudełku w 12, 16 i 24 kolorach. Mam i używam. Stosunek ceny do jakości jest najlepszy. Są o niebo lepsze niż jakiekolwiek VanGoghi od Talensa czy Cottmany od Winsor&Newton. 

I tyle. Wszystko to mogę polecić z czystym sumieniem. Cokolwiek z tego wybierzecie na pewno sprawdzi się w Urban Sketchingu. Jeśli chcecie jednak zabłysnąć na social mediach albo po prostu lubicie szastać kasą to zapomnijcie o tym co przeczytaliście i sprawdźcie co tam aktualnie jest najpopularniejsze na IG. A jest tego całe bogactwo. 

Dlaczego uznałem że Aquariusy są niedrogie, choć niektórzy mówią, że tanie nie są? Już śpieszę z wyjaśnieniem: tyle samo co kostka Aquarius kosztuje Talens Rembrandt ale tylko półkostka. Półkostaka Winsor&Newton Professional jest dwukrotnie droższa, a półkostka Daniel Smith to już 30 zł i więcej. Porównując 1:1 otrzymamy taki obraz- akwarela W&N jest 3 krotnie droższa od Aquarius, a Daniel Smith jest droższy aż około 5-6 krotnie. Różnice w jakości nie są do wyczucia dla zwykłego użytkownika z czego wychodzi, że Daniel Smith to muszą być akwarele magiczne. Bez względu jednak na ceny, to przede wszystkim od twoich umiejętności będzie zależeć jakość twoich prac, a zdobycie owych wymaga nieco czasu, determinacji oraz sporadycznie dodatkowych skarpetek.

 

Ile kolorów?

To pytanie z serii tych, które po zadaniu na jakiejkolwiek grupie Facebookowej wywołuje eksplozje komentarzy i porad. Uśpieni dotąd użytkownicy-widma, którzy siedzieli cicho w jakimś zakamarku i tylko obserwowali prowadzone dyskusje, nagle się aktywują i piszą elaboraty po 1500 znaków.  Wszyscy coś mają do powiedzenia na ten temat. Wszyscy coś wiedzą. Co rodzi problem logiczny, że skoro każdy zna odpowiedź, to kto pyta? Z czego zaś wynika, że to pytanie raczej filozoficzne, na które nie ma właściwej odpowiedzi i jednocześnie odpowiedź jest jedna i oczywista - sam musisz sobie odpowiedzieć. 

Ale ponieważ to poradnik dla początkujących to nie wypada mi zostawiać kwestii całkiem bez wyjaśnienia. Zacznijmy więc od tego - bo może to nie jest oczywiste - że większość kolorów można umieszać z innych kolorów. Mając standardową paletę 12 kolorów, można uzyskać naprawdę większość odcieni. Powiem więcej- na tym polega największa zabawa. Na mieszaniu kolorów właśnie. Można mieć trzy podstawowe, ale taka asceza to już przesada. Z drugiej strony 64 kolory to raczej ci się nie przyda podczas szybkich skeczów, więcej czasu zajmi sie rozszyfrowywanie który kolor jest który. Tak więc wiele osób używa zestawów pomiędzy 6 a 24 klolorów. Możesz zacząć od kilku i dokłądać kolejne, z czasem zmieniać n inne. A jak nie chcesz się zastawiać to kup gotowy zestaw, np 12 kolorów.


Brushpeny/Markery Wodne

Markery wodne mogą być alternatywą dla akwareli. Są super wygodne, łatwe i dostępne w szerokiej palecie kolorów. Nawet jeśli nimi nie kolorujemy całego rysunku to można je wykorzystać do wykończeń, napisów lub innych ozdób.  Najpopularniejsze markery wodne to Ecoline Talens, Brusmarker Pro Karin, pisaki wodne Kuratake, Sakura Koi, markery akwarelowe dwustronne Winsor&Newton, Molotow Sketcher i podobne. [akapit wymaga rozwiniecia]

 

Kredki, kredeczki

Jeśli kredki kojarzą wam się z zestawem Bambino 12 kolorów to oznacza, że pora zrobić mały upgrade. Kredek nie szukajcie w Carrefourze tylko w sklepie dla artystów. Są tam ich całe ściany. Alternatywne wymiary wypełnione kredkami niczym Jowisz gazami. 

Kredki w sposób naturalny idealnie się nadają do urban sketchingu. Oferują moc kolorów a przy tym są bajecznie proste w użyciu. Można nimi uzupełniać lineart, albo w ogóle użyć jako samodzielną technikę, bez łączenia z czymkolwiek. Są oczywiście też kredki akwarelowe, które można rozmywać wodą po narysowaniu. Z mojej obserwacji wynika jednak, że zwykłe rysowanie kredkami daje lepsze efekty, jest prostsze i finalnie lepiej się sprawdza. 

Kredki dają jeszcze jedną fajną opcję- możliwość rysowania na ciemnym papierze. Otwiera to szereg możliwości kiedy chcemy zrobić “nocne” rysunki lub ciemne scenerie.

Niestety trudno polecić mi coś konkretnego, bo wybór kredek jest przeolbrzymi. Nadto, podobnie jak w przypadku akwarelowych kostek, można nabywać je na sztuki, dzięki czemu zbudujemy swoją własną paletę i skuteczniej osuszymy portfel. Nikt bowiem nie poprzestanie na 12 czy nawet 24 kolorach :-). Ale ponieważ dobra kredka kosztuje od 1-5 zł, możemy ze spokojem sumienia mieć ich dziesiątki, choć większość pewnie zostanie w szufladzie. To naprawdę dobre narzędzie urban-rysunkowo-sketchingowe. 

Warto odnotować, że na efekt będzie mieć w dużej mierze papier. Na szczęście nie potrzeba jakiegoś wyszukanego, kredki lubią się ze zwykłymi papierami, nie lubią za to skrajnych- bardzo gładkich lub bardzo ziarnistych. Stąd nie najlepiej współpracują z papierami akwarelowymi. 

Oprócz standardowych kolorów jest dostępna cała masa odcieni metalicznych takich jak złoto, srebro, miedź itd.

Waterbrushe

Skoro jest akwarela to musi być pędzel i woda. Większość artystów stosuje do tego waterbrushe, które wbrew pozorom całkiem dobrze się sprawdzają. Puryści akwarelowi (o ile dotarli tak daleko) teraz zapewne przeklinają pod nosem mnie i cały ten cholerny nurt na samą myśl o jakiś plastikowych pędzlach w kształcie parówy z wodą w środku. Tak, waterbrush to droga na skróty. I tak, to nie to samo co pędzel RestaroHouse z włosia wiwery malabarskiej, ani nawet nie błyszczące złotem i kuszące fallicznym kształtem pędzle podróżne Escoda. To zwykły plastik, syntetyczne włosie i zbiorniczek na wodę z zaworkiem dzięki któremu woda swobodnie przepływa do włosia a akwarela nie cofa się do zbiorniczka. I o to chodzi. O pędzlach wodnych napisałem więcej TUTAJ, polecam to przeczytać. Teraz w skrócie tylko powiem, że pędzel wodny musi mieć zawór (aby nie wciągał akwareli do środka i się nie zatykał) i podawał sporo wody, o ile chcemy uzyskiwać dobre akwarelowe, soczyste efekty.

Według mnie najlepsze wciąż są pędzle wodny Pentela. Na drugim krańcu skali, czyli najgorsze i chyba najdroższe są Derwenta. Nie polecam tanich pędzli wodnych z AliExspress - miałem kilka i każdy miał jakąś usterkę albo coś nie działało. W ogóle nie polecam podróbek z Chin, ale to temat na inny artykuł.

Białe linery

Bardzo popularnym sposobem 

Gwasze

Gwasze to coś pomiędzy akwarelą a temperą. W przeciwieństwie do akwareli, która jest transparentna i uwzględniamy w malarstwie biel kartki, gwasz jest malarstwem kryjącym. Technicznie rzecz ujmując gwasze to tempera z dodatkiem bieli. Dzięki temu dobrze kryje, ale kolory są pastelowe. 

W urban sketchingu najczęściej wykorzystywana jest do wykończeń (zwłaszcza jasnych elementów jak źródła światła), ale z powodzeniem można wykorzystywać tylko gwasze i są tacy którzy to robią.

* Tempera to farba wodna emulsyjna, na bazie gumy arabskiej lub żółtka jaja kurzego lub innych spoiw - taką malowano wszelkie obrazy zanim w XV wieku van Eyck wynalazł farby olejne

 

 

Spis Treści:
1 Akwarela - kilka (nie)trywialnych kwestii
2 Polecane Akwarele
3 Ile kolorów
4 Brushpeny i markery wodne
5 Kredki
6 Waterbrush
7 Białe linery
8 Gwasze

 

Rysuję od najmłodszych lat. W szkole zdarzało się, że niektóre zeszyty miały od tyłu więcej rysunków niż zapisanych lekcji od przodu. Przez lata fascynowały mnie różne sztuki wizualne. Poznałem fotografię, malarstwo, rzeźbę, grafikę komputerową i warsztatową, projektowanie i wiele innych, ale w sercu zawsze miałem rysunek. Zawsze dużą wagę przykładam do warsztatu. Lubię eksperymentować i nie cierpię zamykać się w konwenansach. Jak już coś robię, to robię to dobrze. Kowadło Artblog, to strona którą prowadzę od kilkunastu lat, jeszcze od czasów kiedy w całości pisałem ją ręcznie w htmlu. Robiłem wtedy wpisy na temat technik malarskich nie wiedząc nawet, że była to pierwotna forma aktywności, którą dzisiaj nazywamy blogowaniem. Dziś blogów jest tysiące, mimo to staram się, aby moja strona - podobnie jak twórczość - była rzetelna i autentyczna.

Moje Książki