2012 06 16 Plener Fotograficzny Wysowa
- Kategoria: Różne
- Odsłony: 4914
XV Sosnowieckie Spotkania Artystyczne - Plener Fotograficzny. Ów plener należy do największych imprez fotograficznych w mieście, toteż tym bardziej czuję się wyróżniony mogąc brać w nim udział już po raz trzeci. Szczerze powiedziawszy jest to dla mnie mega wyróżnienie, zważywszy, że chyba jako jedyny z uczestników fotografią zajmuję się nie dość że wyłącznie hobbystycznie i trochę też "na boku", bo najsampierw przecież pałam się rysunkiem czy grafiką, to również nie jestem zrzeszony w żadnym fotograficznym gronie. W plenerach biorą bowiem udział zarówno fotografowie profesjonaliści od lat prowadzący własne studia, jak i członkowie (co często się pokrywa) ZPAFu, SMFu czy grupy HALO. Ale dzięki temu bardzo pouczające jest dla mnie obserwować artystów przy pracy i móc co nieco się od nich nauczyć. W każdym razie na łamach swojego fotobloga mogę się pochwalić uczestnictwem i podziękować serdecznie organizatorom za zaproszenie. A ponieważ wczoraj był wernisaż poplenerowej wystawy to dobra okazja aby opublikować kilka zdjęć z pleneru. Oto i one.
{gallery}Fotografia/inne/2012_06_16_wysowa{/gallery}
Już się bałem, że jesień minie a ja nie załapię się na ani jeden wyjazd zanim sypnie śniegiem. Bo w ogóle to jakoś tak ten czas ostatnio zapiernicza, że nie wiadomo kiedy mijają kolejne miesiące. Na szczęście okazji się nadarzyła i pogoda dopisała. A do tego trafiła się fajna góra w Beskidzie Śląsko Morawskim- Javorový Vrch, górka coś koło 1000m n.p.m, niezbyt wymagająca ale za to malownicza, przyjemna i czeska.
Podczas gdy wszyscy z radością pożegnali już zimę i upajają się rozkwitającą wiosną, ja z kolegą jak zwykle na przekór - szukamy resztek zimy. Znajdujemy ją oczywiście w górach, gdzie ma się ona całkiem dobrze i nigdzie się nie wybiera. Ów zima, choć nadająca masywom górskim niezwykłego wyglądu jest jednak tylko podrzędnym celem tej wyprawy. Celem głównym jest natomiast poszukiwanie zakątków górskich nieznanych, niepopularnych, dzikich i pięknych a jednoczesnie nadających się do trekkingu. Takim miejscem okazuje się być zupełnie niepozorny i chyba niezbyt znany (na szczęście) masyw Wielkiej Fatry na Słowacji.
Rysuję od najmłodszych lat. W szkole zdarzało się, że niektóre zeszyty miały od tyłu więcej rysunków niż zapisanych lekcji od przodu. Przez lata fascynowały mnie różne sztuki wizualne. Poznałem fotografię, malarstwo, rzeźbę, grafikę komputerową i warsztatową, projektowanie i wiele innych, ale w sercu zawsze miałem rysunek. Zawsze dużą wagę przykładam do warsztatu. Lubię eksperymentować i nie cierpię zamykać się w konwenansach. Jak już coś robię, to robię to dobrze. Kowadło Artblog, to strona którą prowadzę od kilkunastu lat, jeszcze od czasów kiedy w całości pisałem ją ręcznie w htmlu. Robiłem wtedy wpisy na temat technik malarskich nie wiedząc nawet, że była to pierwotna forma aktywności, którą dzisiaj nazywamy blogowaniem. Dziś blogów jest tysiące, mimo to staram się, aby moja strona - podobnie jak twórczość - była rzetelna i autentyczna.